A teraz ja- Ania :) Maciek już od dwoch dni jest sadzany na fotel, początkowo z łóżka podnosili go w specjalnym hamaku i specjalnym "dźwigiem" lecz dziś Pani Doktor kazała Maćkowi samemu wstać z łóżka ! ! Zacytuje Maćka "czułem jakby miał nogi z waty.. " jednak 28dni leżenia robi swoje.. Maciej ma ciągle problem z prawą nogą w której ma chwilowy zanik mięśnia, codzienne rehabilitacje poprawiają kondycje nogi.. Dziś również Maciej zjadł mus owocowy (widać go na zdjęci obok serduszka i luterska :P hih ) - również pierwszy od czasu przeszczepu, ta
k w prawdzie to pierwszy posiłek doustny od tego czasu.. Mam nadzieje ,ze teraz juz wszystko będzie szło tylko w dobrą stronę i niebawem Maciek przemówi.. Przez tracheotomię porozumiewa się z nami za pomocą kartek, własnie chyba jak widać na zdjęciu coś do mnie piszę..
Maciej jest odłączany od respiratora na 2-3h dziennie by mógl sam oddychać oraz ćwiczyć przeponę..
Bardzo cieszy mnie jego uśmiech i samopoczucie, jestem najbardziej szczęśliwa wtedy kiedy się uśmiecha :)
A teraz daje Wam nasze uśmiechnięte twarzyczki !
Proszę TRZYMAJCIE NADAL KCIUKI !!
Wasza siła jest wyjątkowa!!
OdpowiedzUsuńTrzymam za Was mocno kciuki i życzę wszystkiego dobrego!
Pozdrów Maćka ;)