Hej wszystkim, bardzo Was przepraszam ,za brak obecności tutaj, ale po prostu nie wiem co ma pisać bo nic się nie zmieniło.. Maciek ciągle podłączony jest do respiratora, w jego brzuchu ciągle gromadzi się woda. Mimo drenów które odsączają wodę, ona ciągle się zbiera przez co brzuch jest obolały i nabrzmiały ,a co za tym idzie Maciek nie mam na nic siły, ochoty i apetytu.. Woda w jamie brzusznej, jest typowym powikłaniem po przeszczepieniu wątroby, sama wchodzi sama odchodzi nie wiadomo jak, po co i dlaczego..
Maciek jest wyczerpany tym wszystkim, ale mimo wszystko dzielnie walczy o swoje życie.. Za każdym razem kiedy otwiera oczy widać w nich błysk i niesamowitą chęć życia..
Ciągle czekamy na poprawę stanu Maćka, bardzo chciałabym wam napisać "Tak Maciek oddycha sam, ma się naprawdę dobrze " , niestety na takie słowa trzeba jeszcze poczekać..
2 kwietnia minie dwa miesiące od czasu przeszczepu..
Bardzo proszę Was trzymajcie za niego kciuki ! W ten sposób naprawdę wspieracie go w walce !!
Trzymamy mocno kciuki!!!! :D Uda się, nie ma innej opcji! :D
OdpowiedzUsuń